Sympozjum Teologiczne w Łodzi

13 maja 2006

Dnia 13 maja 2006 roku w parafii mariawickiej w Łodzi odbyło się Sympozjum Teologiczne zorganizowane w związku z wypadającą w tym roku setną rocznicą wyodrębnienia się mariawitów z Kościoła Rzymskokatolickiego i stulecia samodzielnego istnienia Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego był Biskup Diecezji śląsko-łódzkiej M. Ludwik Jabłoński. Referaty przygotowali duchowni i świeccy z Kościoła mariawickiego i rzymskokatolickiego.

W gronie ponad 70. uczestników byli biskupi, kapłani i świeccy delegaci z parafii mariawickich oraz przedstawiciele Kościoła Rzymskokatolickiego i Kościołów należących do Łódzkiego Oddziału PRE. Zacnym gościem był Biskup Mariawickiej Diecezji Francuskiej M. Andrzej Le Bec z Paryża. Ponadto obecni byli przedstawiciele prasy, radia i telewizji.

Spotkanie rozpoczęto o godz. 8.30 koncelebrowaną Mszą Św. w intencji Kościoła, którą odprawiał proboszcz łódzkiej parafii Biskup M. Ludwik Jabłoński w asyście Biskupów: M. Włodzimierza Jaworskiego i M. Andrzeja Le Bec.

Biskup Naczelny Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w RP M. Włodzimierz Jaworski otwierając Sympozjum powiedział m.in.:

"Chciałbym przypomnieć, że tu, na tej sali odbywały się już wcześniej trzy sympozja teologiczne w związku z setną rocznicą Objawienia Dzieła Wielkiego Miłosierdzia Bożego, obchodzoną przez nasz Kościół w 1993 roku. Miały one charakter ekumeniczny, prelegentami i uczestnikami byli przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich. Tematem wiodącym było zagadnienie Miłosierdzia Bożego. I tak: w 1991 roku tytuł I. Sympozjum brzmiał: "Teologia Miłosierdzia Bożego w Kościołach Chrześcijańskich", II. w 1992 - "Objawienia Miłosierdzia Bożego w Kościołach Chrześcijańskich", a III. w 1994 - "Objawienie Dzieła Miłosierdzia Bożego w dniu 2 sierpnia 1893 r."

W dalszej części swego wystąpienia Bp Włodzimierz mówił o wydarzeniach mających miejsce w latach poprzedzających ten wyjątkowy 1906 rok. Chociaż Zgromadzenie Kapłanów Mariawitów istniało w Kościele Rzymskokatolickim od 1893 r. to starania o jego zatwierdzenie przez biskupów polskich i papieża w Rzymie rozpoczęto w 1903 r. Prośby Mariawitów nie zostały pozytywnie załatwione. Restrykcyjne decyzje hierarchów dyskryminowały czcicieli Przenajświętszego Sakramentu i pogłębiały konflikt.

Mariawici uwierzywszy w Dzieło Wielkiego Miłosierdzia, uznali - tak jak apostołowie (Dz 5,29) - że więcej należy słuchać Boga niż ludzi, nawet jeśli są oni wysoko postawieni w hierarchii kościelnej. Dzięki takiej postawie apostołów rozwijało się chrześcijaństwo i mimo ciężkich prześladowań przetrwało wieki.

Podobnie istnienie Kościoła mariawickiego zawdzięczamy pierwszym kapłanom i wiernym, którzy mimo najróżniejszych represji świadczyli o Boskim pochodzeniu Dzieła Miłosierdzia i posłannictwie św. Marii Franciszki. Stulecie Kościoła, który jako jedyny ma polskie korzenie, inspiruje do pochylenia się nad jego historią, do refleksyjnego spojrzenia na różnorodną - ideologiczną i materialną - działalność mariawitów w ciągu tego okresu.

Kolejni prelegenci kierowali uwagę zebranych na inne, istotne elementy Dzieła Wielkiego Miłosierdzia, które pielęgnuje Kościół Starokatolicki Mariawitów. Wygłoszone zostały następujące referaty:

1. Percepcja Objawień Świętej Marii Franciszki Kozłowskiej po 1906 r. - kpł. prof. M. Paweł Rudnicki
2. W drodze ku pojednaniu. Stanowisko strony rzymskokatolickiej w dialogu teologicznym z Kościołem Starokatolickim Mariawitów - Bp prof. Bronisław Dembowski
3. Eucharystia - fundamentalna idea tożsamości mariawickiej - Bp Diecezji śląsko-łódzkiej M. Ludwik Jabłoński.
4. Św. Maria Franciszka jako Mistrzyni duchowa mariawitów - mgr Władysław Ginter 5. Zanim powstał mariawityzm- dr Krzysztof Mazur.
6. Mariawicki ruch odnowy Kościoła (prawdy i zmyślenia) - dr Sławomir Gołębiowski.

Powstanie Kościoła Starokatolickiego Mariawitów jest ściśle związane z objawieniem Dzieła Wielkiego Miłosierdzia, które otrzymała od Boga, Święta Maria Franciszka Kozłowska. We wszystkich więc referatach pojawiała się Jej postać.

A jest to postać niezwykła, która heroiczną miłością kochała Pana Boga i bliźnich. Celem jej życia i wyznacznikiem wszelkiej działalności było pełnienie Woli Bożej. Od lat dziecinnych wsłuchiwała się w głos Boży w swoim sercu i była zawsze posłuszna natchnieniom Ducha Świętego.

Bóg wybrał Ją do pełnienia ważnej roli w Dziele Wielkiego Miłosierdzia, które ofiarował Kościołowi, by ratować świat pogrążony w grzechach przed domagającą się kary Sprawiedliwością Bożą.

Nazywamy ją Założycielką Mariawityzmu, błogosławioną... Świętą Matką Marią Franciszką, albo po prostu - Mateczką. Kościół Starokatolicki Mariawitów nie przeprowadza procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Jedynie Matkę Marię Franciszkę Kozłowską nazywa świętą lub błogosławioną, używając tych określeń zamiennie, traktując je - zgodnie ze starochrześcijańską tradycją - jako synonimy.

Jak Marię Franciszkę postrzegali pierwsi kapłani mariawici ilustruje wiersz napisany w 1900 roku przez śp. biskupa Leona Marię Andrzeja Gołębiowskiego, byłego profesora literatury w rzymskokatolickim seminarium duchownym w Płocku.

Albo Ty myślisz, Matko Ukochana, żem więcej winien tej, co mnie zrodziła?
Co boleściami i pracą znękana, mnie słabe dziecię, chowała, karmiła?

Albo też więcej zawdzięczam ja temu, co w pocie czoła na mój chleb pracował?
Tym, co naukę dali sercu memu, abym się w życiu dobrze pokierował?

O nie myśl tego... Wszystkom winien Tobie, bom winien duszę, w której szczęście płonie,
I światło wiary, które widzę w sobie, i pokój Boży, co gości w mym łonie.

Nie myśl tak, proszę; nieograniczoną czuję ku Tobie wdzięczność, Droga Matko,
Za miłość Bożą w sercu zapaloną, za życie szczęsne co płynie tak gładko.

Za pociech rajskich nieprzebyte zdroje, za wzgardę świata i wszelkiej ułudy,
Za Twe łzy święte, za modlitwy Twoje, i za Twe dla mnie poniesione trudy.

Ty mi powiadasz, Matko: "Wszak to dary Boże"! Ach wiem, rozumiem, któż by przeczył temu!
Lecz skądże dla mnie błysło nowe zorze, i skąd zawitał pokój sercu memu?

Tyś mi początkiem nowych dróg do Boga, Tyś skarbem Jego, naczyniem wybranym,
Tyś wśród łask wielu, łaska bardzo droga, co mię prowadzi w ślad za moim Panem.

Tyś łaska ciągła i duszy ostoja, bez Ciebie, Matko nie żyłbym jak trzeba.
Wszak sama mówisz, żeś Ty, Matka moja, Tak - Ty w boleściach rodzisz mię dla nieba.

Niech to nie zraża Twej pokory, proszę, że tyle skarbów znajduję w Twej duszy, -
Wiesz, że to wszystko do Boga odnoszę, że co dzień serce mi się przed Nim kruszy.

I co dzień wielbię Jego Wszechmoc wielką, że tak wzbogacił Cię, Stworzenie Swoje,
Że Cię mej duszy wybrał karmicielką, że przez Twe ręce zlewa zbawcze zdroje.

Więc wpierw złożywszy pokornie hołd Bogu, na wieki wdzięczność zachowam dla Ciebie;
Choćbym jak Łazarz leżał na barłogu i choćbym z Bogiem już królował w niebie.

Pelagia Jaworska

Pełny tekst przemówienia Biskupa Naczelnego M. Włodzimierza Jaworskiego